
Taaa, 'Czarne Szeregi' wymiatają... Pierwsza płyta też niczego sobie Podoba mi się też koncertówa 'Tour 1993'. W sumie z tych wszystkich płyt, to tylko 'Zuum' mi nie do końca podchodzi. Jako twórczyni tego tematu nie umiem wybrać tej najlepszej
Offline
dla mnie najlepsza płytka to "Czarne Szeregi", ponieważ to był dla mnie okres buntu i ta płytka dawała mi niezłego kopa, teraz jednak na pierwszym miejscu stawiam ReC (dorosło się troszeczkę )
Offline
Hmmm.. trudno mówić "najlepsza". Każda niesie ze sobą jakieś tam wspomnienia i ma sie do niej sentyment:) Najlepiej muzycznie - oczywiście ostatnia. Natomiast IV była tą płytą, która "kazała" mi wsłuchać się w Proletaryat. Prostota riffów, zajebiste akcenty na twinie (które do dzisiaj wystukuję sobie palcami na blacie:) i teksty zaśpiewane z mocą sprawiły, że taśma została zjechana na maksa - miałem to wtedy jeszcze na kasecie. Zuum to już było poszukiwanie innych klimatów, brzmień, choć i tak najbardziej lubie kawałek "Zdrada" zagrany z wykopem nawiązującym do standardów kapeli. Więc.. Każda ma swój urok.
Offline
mikul napisał:
A jeżeli chodzi o najsłabszą to "Made in "
z tym to się zgodze
najlepsza..?
każda na swój sposób jest naj...
a to dlatego że [przynajmniej ja tak to odczuwam...]
jeśli lubi się dany zespół za coś to przedewszystkim za przekaz
każda płyta [w tym przypadku Proletaryatu] jest inna
na każdej jest coś co mi się podoba i coś czego jakby nie było to bym nie płakała
Offline
ghen napisał:
Hmmm.. trudno mówić "najlepsza". Każda niesie ze sobą jakieś tam wspomnienia i ma sie do niej sentyment:).
Masz rację ale ja napisałam która płyta jest najlepszą dla mnie (do niej mam największy sentyment)
Offline
A ja mam najwiekszy sentyment (co nie oznacza ze najbardziej mi sie podoba z calej dyskografii ploretaryatu) do niezbyt lubianej przez wszystkich plytki "Made in U.S.A."
Offline
Zuum, IV i ReC. te plki daja kopa w stylu jakim lubie:)
Offline
Użytkownik
...chyba ReC jest najlepszą płytą. Dlaczego? Łączy nadal aktualność pierwszej płyty REVOLT (pamiętam jeszcze kasetę, łza się w oku kręci) z kamieniem milowym CZARNE SZEREGI, ZUUM i wychodzi pod każdym względem w przyszłość. W jaką? To jeszcze zobaczymy... =)
Offline
Użytkownik
Oczywiście że ReC. Ale produkcją i aranżami niewiele ustępują IV oraz Zuum. Proletaryat ma to do siebie że grając ciężko,szybko czy w jakikolwiek inny sposób zawsze nic nie traci na melodyjności. Chyba tylko Piersi z Kukizem potrafią to zrobić. To jest fenomenalne. Ale jak na wokalu mamy Oleya to tak musi być. na koniec dodam ciekawostkę. Moja żona która słucha bzdetów w stylu Celine Dion, po przesłuchaniu Made in U.S.A. stwierdziła że Proletaryat naprawdę fajnie gra. Od tego czasu żadna płyta jej nie przeszkadza. Ale fakt faktem że ta akurat płyta nie ma prawa nikomu się nie podobać.
Offline